Handballowe święto już we wtorek

29 marca 2019

Mistrzowie Polski. Regularni uczestnicy Ligi Mistrzów. Gwiazdy światowej piłki ręcznej. W ostatnim meczu rundy zasadniczej szczypiorniści Energi Wybrzeża Gdańsk podejmą PGE VIVE Kielce. Czy Dawid postraszy Goliata? Gdańscy szczypiorniści zapowiadają walkę o każdy centymetr boiska.

Ostatni mecz przed rozpoczęciem play-outów i przeciwnik z najwyższej półki. Podopieczni Thomasa Orneborga we wtorek zmierzą się z Mistrzami Polski. – Chyba najlepsze przetarcie z możliwych. Myślę, że z tego meczu będziemy mogli wyciągnąć dużo nauki, która później zaprocentuje. Takie mecze są dla nas także pewnego rodzaju nagrodą, bo możemy się sprawdzić na tle zawodników z absolutnego europejskiego topu – powiedział Piotr Papaj.

Zadanie nie będzie łatwe. Czerwono-biało-niebiescy do spotkania z tym doświadczonym, ogranym i piekielnie skutecznym rywalem będą musieli podejść maksymalnie skoncentrowani. – PGE Vive jest drużyną, której nikomu w Europie nie trzeba przedstawiać.  Na każdej pozycji posiadają niesamowitych zawodników, z których każdy jest w stanie przesądzić o losach smeczu. Dlatego też jest to arcytrudny rywal, który bezwzględnie wykorzysta choćby najmniejszy nasz błąd – dodał Papaj.

Zainteresowanie biletami na to spotkanie jest spore. Niektóre sektory są wyprzedane już na kilka dni przed meczem. Wszystko wskazuje na to, że  we wtorek czeka nas święto piłki ręcznej. – Mam nadzieję, że na ten mecz uda się wypełnić halę AWFiS do ostatniego miejsca, bo doping naszych cudownych kibiców będzie nam niesamowicie potrzebny. Wiemy z kim gramy i podejdziemy do tego meczu z szacunkiem do rywala, ale bez strachu. Mamy zamiar się bić o każdą piłkę i o każdy centymetr boiska. Będziemy chcieli pokazać zespołowi z Kielc, że w Gdańsku nie gra się łatwych meczów i żeby wywieźć stąd punkty będą musieli się mocno napocić – zapewnił lewoskrzydłowy Energi Wybrzeża.

Dla Piotra Papaja, rodowitego kielczanina i wychowanka tego klubu,  spotkania z Mistrzami Polski są szczególne. Od sześciu sezonów gra jednak w Gdańsku i  jak zaznacza, nie ma tu miejsca na specjalne traktowanie. – Oczywiście, że jako wychowanek mam poza boiskiem sentyment do klubu z Kielc, chociażby zawsze kibicuję im w meczach Ligi Mistrzów. Ale wraz z wejściem na parkiet sentyment się kończy i liczy się tylko Wybrzeże. To jest mój drugi dom i zawsze będę walczył za tę drużynę z całych sił – zakończył.

Energa Wybrzeże Gdańsk – PGE VIVE Kielce, 2.04.2019r., godz. 18.00, Hala Widowiskowo-Sportowa AWFiS w Gdańsku, ul. K.Górskiego 1, 80-336 Gdańsk