Końcówka po naszej myśli

10 maja 2017

Chrobry Głogów to bardzo dobrze znany gdańszczanom rywal. W rundzie zasadniczej czerwono – biało – niebiescy dwukrotnie musieli uznawać jego wyższość. Jednak z meczu inauguracyjnego zmagań Grupy Select to właśnie Wybrzeże Gdańsk wyszło zwycięsko. Spotkanie zakończyło się wynikiem 24:27.

Szczypiorniści Wybrzeża pojechali do Głogowa w okrojonym składzie. Dzień przed meczem Hubert Kornecki przeszedł operację łokcia,  uraz stopy wykluczył z gry Pawła Niewrzawę, a Łukasz Rogulski i Michał Skwierawski borykają się jeszcze z nie do końca wyleczonymi kontuzjami z poprzedniego meczu. Gdańszczanie nie mogli też liczyć na pomoc młodszych kolegów, Macieja Gaudena i Damiana Woźniaka – dla tych szczypiornistów początek maja to czas egzaminów maturalnych.

Problemy kadrowe nie przeszkodziły jednak szczypiornistom Wybrzeża w odniesieniu kolejnego zwycięstwa. – Od początku dobrze weszliśmy w mecz i utrzymywaliśmy przewagę 1-2 bramek. Przede wszystkim dobrze układała się gra w obronie. Mały przestój zaliczyliśmy na początku drugiej połowy, ale szybka reakcja trenerów ustawiła całą grę. Od tamtej pory graliśmy dużo lepiej – zarówno w ataku, obronie, jak i w kontrze. Głogów w tym meczu grał nieskutecznie. Duża w tym zasługa naszych bramkarzy, którzy byli dzisiaj świetnie dysponowani. Końcówka ułożyła się po naszej myśli i dowieźliśmy zwycięstwo. Warto dodać, że do grania było sprawnych jedynie 8 zawodników. – podkreślał po meczu Łukasz Rogulski.

Mimo osłabienia, gdańszczanie bardzo dobrze zaczęli to spotkanie. Choć wynik otworzył Krzysztof Tylutki, błyskawicznie odpowiedzieli mu serią najskuteczniejszy tego dnia Patryk Abram, po nim trafił Marek Podobas, chwilę później z siódmego metra nie pomylił się Łukasz Rogulski, a później piłkę w siatce głogowian umieścił Wojciech Prymlewicz. W 12. minucie prowadzili więc już trzema trafieniami. Przez większość pierwszej połowy utrzymywali przewagę. Na dwie minuty do końca, przy wyniku 7:11, czerwono – biało – niebieskim zdarzył się jednak przestój i po dwóch bramkach Dominika Płócienniczaka i jednej Mariusza Gujskiego głogowianie tuż przed gwizdkiem zdążyli zbliżyć się do przyjezdnych na jedno trafienie (10:11).

Początek drugiej części spotkania zdecydowanie lepiej rozegrali gospodarze. Mimo że pierwszą po gwizdku bramkę zdobył Ramon Oliveira, już w 32. minucie miejscowi zanotowali serię czterech trafień. Skutecznie rzucali kolejno Kamil Sadowski, Arkadiusz Miszka, Krzysztof Tylutki i Adam Babicz, po którego bramce głogowianie wysunęli się na dwubramkowe prowadzenie (15:13). Wówczas obudzili się jednak goście – bramkarza Chrobrego pokonali Jacek Sulej, Marek Podobas i Wojciech Prymlewicz. Przez kilka następnych minut gra toczyła się wyrównanie. W 42. minucie trafił Szymon Sićko i Chrobry znów tracił do zespołu z Gdańska tylko jedno oczko (18:19). Wtedy kolejne bramki do konta przyjezdnych dopisali Ramon Oliveira i Adrian Kondratiuk. Na ich trafienia odpowiedział Płócienniczak, jednak wtedy dwukrotnie bezlitosny okazał się Abram. Na 13 minut do końca Wybrzeże prowadziło czterema bramkami. Do odrabiania strat gospodarze rzucili się dopiero na trzy minuty przed końcowym gwizdkiem, ale na wyrównanie nie mieli już szans. Wynik spotkania na 24:27 ustalił Adrian Kondratiuk.

Najskuteczniejszym zawodnikiem Wybrzeża został Patryk Abram. Skrzydłowy zanotował 6 trafień. Daleko mu jednak od popadania w samo zachwyt. – To, jak grało się mi i jak grało się reszcie zespołu, odzwierciedla wynik. Każdy włożył w ten mecz masę wysiłku, a że rzuciłem kilka bramek to zasługa kolegów. Dostawałem dużo piłek na skrzydle i, co lepsze, udawało mi się kończyć większość akcji. Bardzo przyjemnie gra się takie mecze – zakończył Abram.

CHROBRY GŁOGÓW 24:27 WYBRZEŻE GDAŃSK

CHROBRY: Kapela, Stachera – Sadowski 6, Płócienniczak 5, Tylutki 3, Babicz 2, Gujski 2, Pawłowski 2, Świtała 2, Miszka 1, Sićko 1 oraz Kubała, Sobut, Rydz

WYBRZEŻE: Chmieliński, Pieńczewski – Abram 6, Rogulski 5, Oliveira 4, Sulej 4, Podobas 3, Prymlewicz 3, Kondratiuk 2 oraz Wróbel