Lijewski: Będziemy robić swoje

6 marca 2019

Po porażce ze Stalą Mielec zawodnicy Energi Wybrzeża Gdańsk oddalili się od upragnionego ósmego miejsca w tabeli. Awans do fazy play – off nie jest jednak niemożliwy. Warunek: wznieść się na wyżyny i liczyć na inne zespoły.

Postawę meczową czerwono – biało – niebieskich można w tym roku kalendarzowym zobrazować sinusoidą. Po dobrym meczu w Puławach słaba dyspozycja w walce z Piotrkowianinem. Po nim znów fenomenalny występ w starciu z Energą MKS-em Kalisz. I znów – dołek na wyjeździe w Mielcu. – Ciężko jest mi jednoznacznie stwierdzić, z czego to wynika – przyznaje trener gdańskich szczypiornistów, Marcin Lijewski. – Naturalnie, wolałbym, żeby te dobre mecze przydarzyły nam się z przeciwnikami takimi, jak Piotrkowianin czy Stal, bo sytuacja w tabeli wyglądałaby znacznie korzystniej. Mecz z Piotrkowem nie poszedł po naszej myśli, bo zapłaciliśmy dużą cenę za występ w Puławach. Nasz przeciwnik natomiast doskonale odrobił zadanie domowe, wyeliminował nasze największe atuty, do tego doszła rażąca nieskuteczność w ataku pozycyjnym i punkty pojechały do Piotrkowa. W Mielcu źle weszliśmy w mecz. Cały czas musieliśmy gonić ten wynik, co – jak powszechnie wiadomo – nie jest sytuacją komfortową. Poza tym, nie mogliśmy skorzystać z Jacka Suleja, który nie doszedł do siebie po urazie z meczu z Piotrkowem – mówi.

Kontuzja barku Suleja to niestety nie jedyny uraz, z którym borykają się czerwono – biało – niebiescy. I choć sytuacja nie jest tak dramatyczna, jak w poprzednich sezonach, daje się mocno we znaki. – Mamy jeszcze kilka innych problemów zdrowotnych. Część zawodników nie może brać pełnego udziału w treningach i takie przygotowania do meczu ciężko jest nazwać optymalnymi. Musimy dużo improwizować – podkreśla szkoleniowiec.

Przed sezonem celem Energi Wybrzeża Gdańsk był awans do fazy play-off. Po wspomnianych porażkach ten cel zaczął się oddalać, nie jest jednak niemożliwy do osiągnięcia. Dużo będzie zależało zarówno od formy gdańszczan, jak też od występów sąsiadujących z nimi w tabeli rywali. – Faktycznie, ósemka nam trochę uciekła, ale zostało jeszcze trochę grania i dużo się może wydarzyć. Po prostu będziemy robić swoje, mam nadzieję, że jeszcze lepiej i skuteczniej niż do tej pory. Mamy świadomość, że walka o utrzymanie to nie jest szczyt naszych możliwości. Nie chcemy sobie dokładać dodatkowej porcji stresu, który i tak jest już duży. Najlepszym sposobem, żeby sobie z tą presją radzić jest jak najlepsze przygotowanie do meczu – zaznacza Lijewski. – Jesteśmy zespołem, który aby wygrać, musi zagrać na swoim wysokim poziomie. Potrzebujemy wszystkich zawodników na najwyższych obrotach, wtedy presja nam nie przeszkodzi. Najbliższe mecze będą miały kolosalne znaczenie i w każdym z nich musimy szukać swoich punktów – przyznaje trener. Najbliższym rywalem czerwono – biało – niebieskich będzie drużyna Chrobrego Głogów. I choć ten przeciwnik nigdy gdańszczanom nie leżał, trener Lijewski liczy, że występ przed własną publicznością dodatkowo zmobilizuje jego podopiecznych. – Chrobry to bardzo solidna drużyna. Nie robią jakichś spektakularnych niespodzianek, ale solidnie trzymają swój poziom. Na pewno bardzo silnymi punktami w ich grze są obrona i bramkarze. Będziemy mieli twardy orzech do zgryzienia, jak te mocne punkty zniwelować – zaznacza. – Uważam jednak, że grając u siebie w hali, przed własną publicznością, stać nas będzie na wyzwolenie dodatkowych pokładów energii i zawodnicy kolejny raz wzniosą się na wyżyny swoich możliwości. Na pewno będziemy świadkami wspaniałego meczu – podkreśla.

W tym sezonie na wsparcie kibiców gdańscy szczypiorniści zawsze mogli liczyć. Na przestrzeni miesięcy zgodnie podkreślali, że gorący doping z trybun zagrzewał ich do walki nawet w najtrudniejszych momentach. Zauważa to również Marcin Lijewski. – Nie ukrywam, że bardzo liczę na wspaniałą, gdańską publiczność. Często to właśnie wsparcie z trybun było czynnikiem, decydującym o naszym końcowym sukcesie. Chciałbym gorąco zaprosić wszystkich fanów szczypiorniaka i nie tylko  na naszą halę. Stwórzmy razem gorącą atmosferę i zagrzewajmy się wzajemnie do walki – zakończył.

ENERGA WYBRZEŻE GDAŃSK vs CHROBRY GŁOGÓW, 9 marca (sobota) g. 18.30

Hala Widowiskowo – Sportowa AWFiS w Gdańsku