Orlen Wisła wywozi z Gdańska komplet punktów

11 września 2021

W spotkaniu Dawida z Goliatem obyło się bez niespodzianki. Orlen Wisła Płock pewnie i wysoko pokonała drużynę Torus Wybrzeża 37 do 25. Przez pierwszą połowę trwała zacięta walka o każdą bramkę (15:19), jednak doświadczenie i ogranie gości w meczach o stawkę było kluczowe i „Nafciarze” nie stracili kontroli nad wynikiem. Z bardzo dobrej strony gdańskiej publiczności pokazał się Krzysztof Komarzewski – MVP spotkania.

Po niekorzystnym wyniku w Piotrkowie Trybunalskim piłkarze ręczni Torus Wybrzeża zostali rzuceni w drugiej kolejce przeciwko wicemistrzowskiej ekipie z Płocka – Orlen Wiśle. W składzie gości zabrakło na to spotkanie m.in. Michała Daszka oraz Przemysława Krajewskiego, za to w protokole znalazło się miejsce dla wywodzącego się z Wybrzeża skrzydłowego Krzysztofa Komarzewskiego. Faworytem nawet bez swoich armat byli dalej „Nafciarze”. Torus Wybrzeże miało natomiast atut własnej hali oraz nieco mniejszą presję, za to kilka ważnych absencji, przede wszystkim Dmytro Doroshchuka, Damiana Woźniaka czy Jeremiego Stojka.

Chociaż to Wisła rozpoczęła połowę, pierwsze trafienie zanotowało Wybrzeże, a konkretnie Kelian Janikowski. Druga akcja „Nafciarzy” była już lepiej przemyślana i dzięki temu Sergei Kosorotov znalazł drogę do siatki Miłosza Wałacha (1:1, 2’). Tempo od początku było szybkie i obie ekipy regularnie punktowały. Czerwono-biało-niebiescy – zwłaszcza ich południowoamerykańska kolonia – miała patent na Adama Morawskiego (5:4 w 5’), dzięki czemu otwarcie należało do gospodarzy. W 7 minucie zrobiło się 7 do 4 dla Torus Wybrzeża, jednak karę otrzymał Mateusz Kosmala i to pomogło przyjezdnym zmniejszyć dystans do dwóch trafień. W przewadze Orlen Wisła złapała kontakt, a siódmego gola zdobył Krzysztof Komarzewski (8:7, 10’). Prawoskrzydłowy rodem z Gdańska dał swojej drużynie remis kilkadziesiąt sekund później po szybkim kontrataku (10:10). Po kwadransie czerwoną kartkę za niesportowy faul obejrzał Kelian Janikowski, który był jedynym nominalnym obrotowym dostępnym na ten mecz dla trenera Jurkiewicza. Wisła szybko wykorzystała jego nieobecność na parkiecie i za sprawą skutecznego Komarzewskiego wyszła na bezpieczne prowadzenie (11:13). W 23 minucie płocczanie dwukrotnie dopuścili się kwalifikowanego karą wykroczenia i to pozwoliło wrócić gdańszczanom do rywalizacji. Dwie bramki z rzędu po rzutach Daniela Leśniaka i debiutującego w Superlidze Wiktora Tomczaka wlały wiarę w kibiców gospodarzy (15:17 w 28’). Ostatnie słowo pierwszych 30 minut należało jednak do gości, którzy zeszli do szatni przy stanie 19:15.

Po zmianie stron boiska oba zespoły nie zamierzały spowalniać. Po 6 minutach licznik bramek wzrósł z 34 do 41, a świetnie prezentował się Wiktor Tomczak oraz po przeciwnej stronie David Fernandez (3 z 4 goli po przerwie dla Wisły). Na dwadzieścia minut przed końcem rezultat kontrolowali wicemistrzowie Polski, jednak nadzieja nadal tliła się w zawodnikach Mariusza Jurkiewicza, którzy dotrzymywali kroku utytułowanym rywalom (20:24, 43’). Po czasie dla Torus Wybrzeża i karze dla Zoltana Szity to jednak przyjezdni zwiększali przewagę za sprawą swoich hiszpańskich goleadorów: Fernandeza i Abela Serdio (20:26, 48’). Niestety trwała niemoc rzutowa gospodarzy, którzy czekali na swoje 21 trafienie aż 8 minut. Ich oczekiwanie skrócił Krzysztof Gądek, przytomnie zbierający piłkę po akcji Leonardo Comerlatto. To jednak nie wystarczyło na doświadczoną ekipę trenera Sabate, która miała praktycznie w garści komplet punktów (23:32, 54’). W ostatecznym rozrachunku konto płockiej drużyny wzbogaciło się o trzy „oczka”, a wynik końcowy przypieczętował Tin Lucin. Wisła Płock pokonała Torus Wybrzeże 37 do 25. Zawodnikiem spotkania został wybrany Krzysztof Komarzewski.

Torus Wybrzeże Gdańsk vs Orlen Wisła Płock 25:37 (15:19)

TWG: Wałach, Chmieliński – Mosquera 6, Pieczonka 1, Gądek 2, Leśniak 1, Jachlewski 2, Sulej, Kosmala 2, Papaj, Comerlatto 5, Wróbel, Tomczak 4, Janikowski 2.

Trener: Mariusz Jurkiewicz.

OWP: Morawski, Ahmetasević – Daćko, Lucin3, Jurecić, Fernandez 7, Serdio 4, Susnja, Szita 4, Mierzwicki, Komarzewski 7, Terzić, Mihić 5, Czapliński 2, Mindegia 1, Kosorotov 4.

Trener: Xavier Sabate.