Powalczyć o jak najlepszy wynik

26 stycznia 2018

Faworytem sobotniego pojedynku Azotów Puławy z Wybrzeżem są gospodarze. Czerwono-biało-niebiescy niejednokrotnie pokazali jednak, że gra z utytułowanym i mocnym rywalem ich nie onieśmiela. Czy Dawid i tym razem postraszy Goliata?

Jeśli chodzi o początek roku gdańszczanie grają w kratkę. Przegrana z Głogowem, zwycięstwo z Sandrą SPA Pogoń Szczecin i minimalna przegrana z Gwardią Opole. W końcówce środowego spotkania rzutem na taśmę bramkę zdobyli goście i to oni cieszyli się ze zwycięstwa. – Morale w zespole nie spadły, ale na pewno pozostał niedosyt. Walczyliśmy, a przegrać po walce to nie wstyd. Zdajemy sobie sprawę z tego, że Gwardia to silna drużyna, która ma wielu dobrych zawodników – powiedział Maciej Pieńczewski.

Tym razem podopieczni Marcina Lijewskiego udadzą się na wyjazd do Puław. Spotkanie z wiceliderem grupy pomarańczowej z pewnością nie będzie należało do łatwych. Choć puławianie będą w tym spotkaniu faworytem, wszyscy mają jednak w pamięci poprzednie spotkania obu drużyn. W ubiegłym sezonie Wybrzeże, również występujące w mocno okrojonym składzie, wygrało w Puławach i tym samym zapewniło sobie awans do ćwierćfinałów. W poprzedniej rundzie zaś było bardzo blisko remisu i rzutów karnych, wówczas w ostatnich sekundach meczu wynik na korzyść Azotów rozstrzygnął Krzysztof Łyżwa. – Azoty jako drużyna nam leżą i zawsze gramy z nimi dobre spotkania. Raz udało nam się z nimi wygrać, kilka razy byliśmy bardzo blisko wygranej. Już myślimy o tym meczu i nie możemy się go doczekać – dodał Pieńczewski.

Wybrzeże boryka się z licznymi kontuzjami. Poza składem wciąż pozostają podstawowi zawodnicy. Mimo to gdańszczanie mają po swojej stronie atuty, dzięki którym w sobotnim meczu może być ciekawie. – Atutem może być nasza kombinacyjna obrona. Z tego co pamiętam, Azoty w meczach z nami mają zawsze sporo błędów technicznych, które są spowodowane właśnie tego typu obroną – ocenił bramkarz Wybrzeża.

Początek roku to dla zespołów Superligi bardzo intensywny czas. Niemal wszyscy rozgrywają mecze co 3-4 dni. Wkrótce do tego maratonu dojdą także rozgrywki PGNiG Pucharu Polski. – Nie tylko my mamy tak dużo meczów w ciągu ostatnich tygodni. W tym wypadku sporym plusem jest to, że mamy bardzo młody zespół. Jak wiadomo z fizjologii, młody organizm szybciej się regeneruje – zakończył Maciej Pieńczewski.

Azoty Puławy – Wybrzeże Gdańsk, sobota, 27.01.2018r., godz. 13.00 – początek transmisji w Canal+Sport od godziny 12.45