Ramon Oliveira: Wypełnijmy nasz dom

21 września 2017

Na początek ligi Wybrzeże zaliczyło wyjazdową serię. Szczęście dopisywało gdańszczanom naprzemiennie. Teraz przyszedł czas na inaugurację sezonu we własnej hali. Jak przyznaje Ramon Oliveira, meczom domowym towarzyszą zupełnie inne emocje.

Wyjazd do Głogowa, Szczecina i Opola. Tak ułożył się terminarz pierwszych serii dla Wybrzeża Gdańsk. Każdy mecz dostarczył wielu sportowych wrażeń, ale na szczególnie długo zapadnie kibicom w pamięć starcie z Gwardią Opole. Po niezwykłych 60 minutach spotkania jego wynik rozstrzygnęły rzuty karne. – Kontrolowaliśmy ten mecz, ale niestety przezwyciężyło nas zmęczenie. W Opolu gra nam się bardzo trudno, grają bardzo szybko w ataku, w hali jest bardzo głośno, co dodatkowo pobudza ich do walki. Utrzymywaliśmy twardą, dobra obronę i przez większość meczu graliśmy dobrze, ale krótka ławka sprawiła, że mocno odczuwaliśmy to zmęczenie, co z kolei przełożyło się na problemy w ataku. Wierzę, że z każdym  meczem zyskujemy cenne doświadczenie, które pomaga szukać rozwiązań na takie sytuacje. Cały czas się rozwijamy jako drużyna, pracujemy nad tym, żeby wyeliminować błędy, które wpływają na wynik meczu – komentuje rozgrywający Ramon Oliveira.

Brazylijczyk jest bardzo ważnym ogniwem silnie okrojonego składu Wybrzeża. Choć na mecz z Puławami wrócą do gry Artur Chmieliński i Marek Podobas, jednak wciąż brakować będzie Huberta Korneckiego, Adriana Kondratiuka, Damiana Kostrzewy, Pawła Salacza i Marka Marciniaka. Nieobecność tych zawodników otwiera furtkę dla najmłodszych szczypiornistów czerwono – biało – niebieskich, a ci z meczu na mecz radzą sobie coraz lepiej. Jak przyznaje Oliveira, przygotowania przed pierwszymi zawodami w Gdańsku to przede wszystkim praca nad koncentracją. ­– Codziennie ciężko pracujemy na treningach, żeby w sobotę zaprezentować się jak najlepiej. W przygotowaniach skupiamy się na dobrej komunikacji z młodymi zawodnikami, chcemy się jak najlepiej rozumieć, żeby łatwiej było im odnaleźć się na parkiecie. Jak już mówiłem, cały czas się rozwijamy. W zeszłym sezonie byliśmy niedojrzali, niedoświadczeni, ale patrząc na przebieg tamtego sezonu, mogę śmiało stwierdzić, że z meczu na mecz graliśmy coraz lepiej. W ostatnich meczach pokazaliśmy, jaką drogę przeszliśmy, jak się zmieniliśmy i jak zbliżamy się do osiągania coraz lepszych wyników, coraz większych sukcesów. Pokonywaliśmy o wiele bardziej doświadczone zespoły PGNiG Superligi jak m.in. Azoty Puławy. Wierzę, że możemy ponownie osiągnąć bardzo dużo… i będziemy walczyć, żeby tak się stało! – podkreśla Oliveira.

Oliveira zawsze zwraca uwagę na wręcz niewiarygodne wsparcie gdańskich kibiców. Przyznaje, że w tym meczu liczy na nie jeszcze bardziej niż dotychczas. – Nigdy nie jesteśmy kompletną drużyną bez wsparcia naszych kibiców. Muszę przyznać, że ten pierwszy mecz w najbliższą sobotę przy naszych fanach trochę mnie wręcz stresuje. Z drugiej strony, cieszę się, że znów zagramy w domu. Ostatnio przechodziłem rehabilitację po urazie i nie jestem jeszcze w 100% sprawny, dlatego wsparcie kibiców będzie dla mnie niezmiernie ważne. Mam nadzieję, że wypełnią nasz dom i przekażą nam pomoc i siłę potrzebną do zwycięstwa w tym i każdym kolejnym meczu w tym sezonie – zakończył Brazylijczyk.

 

Wybrzeże Gdańsk – Azoty Puławy, sobota, 23.09.2017 r., godz. 13.00, początek transmisji w Canal+Sport o godz. 12.45.