Ważne zwycięstwo Wybrzeża

30 marca 2017

Mecz walki. Tak najkrócej można opisać starcie Wybrzeża ze Stalą Mielec. Oba zespoły grały o wysoką stawkę, a żaden z zawodników nie zamierzał ani trochę odpuścić. Spotkanie było wyrównane od samego początku i do ostatnich sekund trzymało w napięciu. Ostatecznie zwycięstwo wydarli gospodarze.

Mecz od skutecznego rzutu rozpoczął Paweł Niewrzawa. Tuż po nim do siatki trafił Piotr Krępa. W 10. minucie serię trzech bramek zanotowali goście. Artura Chmielińskiego kolejno pokonywali DementevJanyst Krygowski. Kilka minut później taką samą serią popisali się czerwono-biało-niebiescy. Dwukrotnie celnie trafił Rogulski, a swoją bramkę dorzucił Kondratiuk. Wówczas gospodarze nieznacznie prowadzili 9:8. Kolejne trzy oczka zdobyli przyjezdni, ale ostatecznie Wybrzeże doprowadziło do remisu. Do przerwy na tablicy było 11:11. – Faktycznie był to mecz walki. Było widać, że zarówno jedna jak i druga strona chciała ten mecz przechylić na swoją korzyść – powiedział tuż po meczu trener Stali Mielec, Tomasz Sondej.

Wynik drugiej połowy otworzył Rafał Krupa, wykorzystując na raty rzut karny. Szybko odpowiedział Hubert Kornecki. Mecz toczył się bramka za bramkę, a żaden z zespołów nie był w stanie odskoczyć na więcej niż jedno trafienie. Taki stan rzeczy trwał aż do 51. minuty. Wówczas serią trafiali gdańszczanie. Dużą rolę w tym fragmencie odegrali zmiennicy – w bramce świetnie spisywał się Maciej Pieńczewski, a swoje w ataku zrobił Michał Skwierawski. W 54. minucie po rzucie Oliveiry było 21:19. Na 3 minuty przed końcem spotkania ponownie był remis – 22:22. W ostatniej minucie Krzysztofa Lipkę pokonał Rogulski. Mielczanie mieli 6 sekund na rozegranie akcji. Rozpędzonych gości ofiarnie zablokował jednak Jacek Sulej i zwycięstwo czerwono – biało – niebieskich stało się faktem.

Kibiców cieszyły nie tylko bramki gdańskich szczypiornistów, ale również fenomenalne obrony – zarówno Artura Chmielińskiego, jak i jego zmiennika, Macieja Pieńczewskiego. Temu drugiemu daleko jednak do samozachwytu. – Całym zespołem harowaliśmy na boisku. Tyle mogę powiedzieć, że Michał Skwierawski był bohaterem, bo zanotował bardzo dobre wejście, bardzo ważne bramki, ale wygrał cały zespół. Jesteśmy zespołem, nie ma tu miejsca na indywidualności i myślę, że właśnie tak powinniśmy rozmawiać też o tym meczu – przyznawał po meczu.

WYBRZEŻE GDAŃSK 24:23 STAL MIELEC

WYBRZEŻE: Chmieliński, Pieńczewski – Kornecki 5, Rogulski 5, Skwierawski 5, Oliveira 3, Kondratiuk 2, Wróbel 2, Niewrzawa 1, Prymlewicz 1 oraz Abram, Podobas, Sulej

STAL: Lipka – Krupa 6, Dementev 5, Krępa 4, Wilk 3, Janyst 1, Kubisztal 1, Krygowski 1, Kyrylenko 1, Miedziński 1 oraz Basiak, Kłoda