Wybrzeże Gdańsk z ambitnymi celami. Damian Wleklak: „Wiemy jak trudne zadanie czeka nas w tym sezonie”

7 lipca 2018

Szczypiorniści Wybrzeża odpoczywają jeszcze na urlopach. Okres przygotowawczy rozpoczną 23 lipca. Tymczasem intensywnie do nowego sezonu przygotowują się włodarze klubu. Cel na przyszły sezon? Stabilizacja i awans do ćwierćfinałów.

 

Czerwono-biało-niebiescy ubiegły sezon zakończyli na etapie ćwierćfinałów. Wówczas nie udało im się pokonać Orlen Wisły Płock. Przez większą część sezonu gdańszczanie grali w mocno okrojonym składzie. Mimo to, mają powody do zadowolenia. – Chciałbym podziękować za wspaniały doping przez cały sezon i zainteresowanie naszą drużyną poza rozgrywkami. Od momentu, gdy 8 lat temu wspólnie zaczęliśmy odbudowywać nasze wspaniałe Wybrzeże osiągnęliśmy rekordowe, piąte miejsce pod względem frekwencji. Jest to dla nas powód do dumy i motywacja do jeszcze cięższej pracy – deklaruje Damian Wleklak.

 

Nadchodzący sezon to jeszcze większe wyzwanie dla działaczy klubu. Warunkiem uczestnictwa w rozgrywkach PGNiG Superligi jest zbudowanie budżetu na poziomie dwóch milionów złotych. Gdański klub otrzymał licencję w pierwszym terminie. – Bardzo nas cieszy, że nasi dotychczasowi sponsorzy chcą kontynuować swoją współpracę z nami. Dzięki nim jesteśmy w stanie zbudować ciekawy zespół na następne sezony. W tym sezonie dołączy do nas kilku nowych sponsorów. Zarówno my jako klub, jak i zawodnicy, cieszymy się, że nasi partnerzy nie tylko wspierają nas materialnie, ale pojawiają się na naszych meczach i uczestniczą w życiu klubu – dodaje Wleklak.

 

Ze składu na nadchodzący sezon ubyło kilku zawodników, w tym podstawowi gracze. – Zdajemy sobie sprawę, że odeszło kilku czołowych zawodników naszego klubu. W przypadku Łukasza i Huberta był to moment, by mieli szansę pokazać się w rozgrywkach europejskich i pójść o poziom wyżej w rozwoju sportowym. Jeżeli chodzi o Damiana Kostrzewę, żałujemy, ale nie mogliśmy sprostać jego propozycji. To świetny zawodnik i profesjonalista w każdym calu. Maciej Pieńczewski, Marek Marciniak i Marek Podobas wybrali grę w innych klubach ze względów rodzinnych lub osobistych – tłumaczy menadżer klubu.

 

Do zespołu dołączyło kilku młodych zawodników, w tym aż trzech debiutantów. Wynika to przede wszystkim z chęci ogrywania zawodników, którzy w przyszłości mogą stanowić o sile Reprezentacji Polski. Taka wizja przyświeca włodarzom klubu niemal od samego początku istnienia klubu. – Chcemy dalej dawać szanse na rozwój młodym zawodnikom z Polski i szczególnie naszym wychowankom. Cel na ten rok to awans do czołowej ósemki. Wiemy, jak trudne zadanie czeka nas w tym sezonie, ale wszyscy będziemy ciężko pracować, by zrealizować to założenie – zakończył Damian Wleklak.