Zmiany w Zarządzie Klubu

10 lipca 2017

Przerwa między sezonami to zawsze gorący okres w klubach sportowych. To czas na budowanie składu zespołu na najbliższy rok, ciężkie treningi i przygotowania – nie tylko sportowe. To także zmiany organizacyjne. Wybrzeże Gdańsk od początku lipca ma nowego Prezesa Zarządu.

Do tej pory funkcję Prezesa Zarządu pełnił Mariusz Zawadzki. Dotychczasowy prezes z Wybrzeżem był związany od lat – jako przyjaciel Klubu, jego sponsor i wreszcie – prezes. Jego rezygnacja z tej funkcji nie oznacza, że definitywnie żegna się z Klubem.  – Moje zobowiązania biznesowe nie pozwalają mi w pełni poświęcić się tej roli. Oczywiście, nadal będę w miarę możliwości wspierał ten Klub. Miniony sezon pokazuje, że mamy tutaj duży potencjał. Jako beniaminek awansowaliśmy do ćwierćfinału. Jestem bardzo zadowolony z postawy tej drużyny. Teraz klub przechodzi w ręce wspaniałego fachowca – powiedział.

Mariusza Zawadzkiego w roli Prezesa Zarządu zastąpi pochodzący z Francji Serge Bosca. Na przestrzeni ostatnich lat pokazał, że faktycznie – ma trójkolorowe serce. – W Gdańsku mieszkam już od sześciu lat, a na meczach Wybrzeża pojawiam się od pięciu. W tym klubie odnalazłem rodzinną atmosferę, która w dzisiejszych czasach jest rzadkością. Ta klubowa rodzina bardzo szybko mnie zaakceptowała. W związku z moją nową rolą zrobię wszystko, by być jej godnym. Biorąc pod uwagę wiążące się z tym stanowiskiem obowiązki, uznałem, że moje szczególne relacje z zawodnikami i moja wiedza o środowisku klubowym są wystarczające, żeby zaprowadzić Wybrzeże na jego miejsce w polskiej piłce ręcznej – skomentował.

Zmiany organizacyjne w Klubie, o których głośno było kilka tygodni temu (Damian Wleklak w roli menadżera, przyp. red.) mają na celu osiągnięcie stabilizacji. Ten cel, rzecz jasna, przyświeca także nowemu Prezesowi Zarządu. – Trzy lata temu Wybrzeże awansowało do Superligi po bardzo dobrym sezonie, niestety wtedy nie udało się utrzymać tej pozycji. Uczyliśmy się i bardzo ciężko pracowaliśmy. W zeszłym roku udało nam się podnieść do 3. miejsca w naszej grupie pomimo bardzo skromnego budżetu. W tym roku będziemy się starać przede wszystkim ustabilizować Klub finansowo i osiągać lepsze wyniki sportowe. Damy naszym partnerom większą możliwość do komunikacji i zaangażowania. Naszym celem na najbliższe lata jest zajęcie miejsca w pierwszej piątce, a następnie w pierwszej trójce. To, oczywiście, długi proces, ale mamy stosunkowo młody zespół nadzorowany przez doświadczonych trenerów, którzy kochają ten Klub – powiedział.

Serge Bosca zna środowisko piłki ręcznej od podszewki. Sam kiedyś uprawiał ten sport, od wielu lat jest też związany z Wybrzeżem. Decyzja o przyjęciu stanowiska Prezesa Zarządu nie była więc dla niego trudna. – Zacząłem trenować piłkę ręczną gdy miałem 11 lat. Ten sport nauczył mnie szacunku do zasad, zgodności, ducha walki, poświęcenia i psychologii. Kiedy dołączyłem do zespołu trenerów, w ramach pomocy dla bramkarzy zaczęliśmy z Damianem Wleklakiem zajęcia psychologiczno-coachingowe dla zawodników profesjonalnych. Przejście z klubu w formie stowarzyszenia na spółkę akcyjną rok temu zmusiło nas do przeglądu struktury i propozycja stanowiska przyszła naturalnie. Rok temu nie byłem dostępny, ale dziękuję Mariuszowi Zawadzkiemu, bo spełniał się w tej roli bardzo dobrze. Dzisiaj podjęcie tego stanowiska było realne, więc zgodziłem się.

Rola Prezesa Zarządu Klubu, który występuje w Lidze Zawodowej z pewnością jest bardzo wymagająca. Nowy Prezes nie ma jednak obaw przed nadchodzącym sezonem. – Co roku Liga Zawodowa ma coraz większe wymagania względem klubów, które chcą zakwalifikować się do PGNiG Superligi. Jest to trudne zadanie dla klubów, które pod presją muszą zamykać budżet. Z drugiej strony, kryteria te zapewniają fair play finansowe naszego sportu, dlatego będziemy je respektować. Będziemy bardziej dbać o relacje z naszymi partnerami finansowymi. Zagwarantujemy większą przejrzystość finansową, stworzymy realną politykę rozwoju i szkolenia dla naszych szczypiornistów – od tych najmłodszych po profesjonalistów. Nie mam więc obaw, bo podchodzę bardzo entuzjastycznie do pracy, którą będziemy wykonywać razem – zakończył Serge Bosca.

 

fot. Maciej Czarniak/trojmiasto.pl